Profilaktyka diagnostyka leczenie

Każdy z nas doświadcza stresu, który jest naturalną reakcją organizmu na różnorodne sytuacje zaburzające naszą wewnętrzną równowagę. Najczęściej są to sytuacje o negatywnym charakterze, wzbudzające nasz lęk, niepewność czy wywołujące zakłopotanie, ale mogą być to również wydarzenia pozytywne. Emocje, jakich wówczas doświadczamy, mogą mobilizować do działania lub wręcz przeciwnie, zupełnie nas tłamsić. Czy można nauczyć się nad nimi panować?

Co to jest stres?

Zwykle definiuje się go jako odpowiedź organizmu na wydarzenie wywołujące silne emocje, co najczęściej odbierane są przez nas jako doświadczenie nieprzyjemne. To także reakcja na to, z czym nie umiemy sobie poradzić, co przerasta nasze możliwości. Takie wydarzenia i sytuacje nazywamy stresorami. Ich źródła klasyfikujemy jako fizyczne, przykładem może być hałas, katastrofa naturalna czy choroba, oraz społeczne, za które możemy uznać problemy rodzinne, utratę bliskiej osoby czy bezrobocie.

Sensory mają różną moc oddziaływania, a zatem mogą wywoływać silną lub ledwie zauważalną reakcję. Najsłabsze z nich to po prostu codzienne problemy, takie jak spóźnienie na spotkanie, kłótnia z szefem lub osobą zupełnie postronną, przebita opona w aucie, pierwsza randka czy kartkówka w szkole. Znacznie od nich silniejsze są te sensory, które określamy jak wydarzenia z kategorii życiowego przełomu. Zaliczamy do nich ważne egzaminy, śluby, zmianę pracy, zakup nowego mieszkania czy narodziny dziecka. Najsilniejszymi sensorami są te, które oddziałują na większe społeczności. Przykładem może być pandemia, powódź, pożar, wojna czy zamach terrorystyczny. Takie sensory uderzają w naszą potrzebę bezpieczeństwa, w związku z czym wywołują najsilniejszą reakcję emocjonalną. Gdy mają wymiar traumatyczny, pozostawiają w psychice doświadczającego ich człowieka trwały ślad. 

Na przykładzie wymienionych sensorów możemy stwierdzić, że stres wywołany jest nie tylko przez wydarzenia o negatywnym charakterze, ale i te pozytywne. Stresorem może być sytuacja dla nas wartościowa, która po przełamaniu stresu sprawi nam radość lub dzięki której odniesiemy jakiegoś rodzaju korzyść. Istotą stresu jest bowiem nie sam charakter wydarzenia (stresora), ale to, że nasz organizm musi się do niego zaadaptować. Przystosowanie się do nowej sytuacji zajmuje nieco czasu, ale pozwala przywrócić psychiczną równowagę i opanować wzburzone emocje, tym samym niwelując doświadczenie stresu. Im trudniej jest się nam oswoić ze zmianą, przyzwyczaić się do nowej sytuacji, tym stres wydaje się silniejszy i bardziej przytłaczający.

Ze względu na umiejętność lub brak umiejętności przystosowania się do nowych sytuacji, badacze stresu stworzyli jego dwie podkategorie. Gdy nie umiemy zaadaptować się do nowych warunków, mówimy o tzw. dystresie – to stres, który demobilizuje, wywołuje obezwładniający lęk, zniechęca do działania i zmniejsza naszą skuteczność. Gdy potrafimy przystosować się do zmiennych okoliczności, mówimy o tzw. eustresie – mobilizuje, ekscytuje, motywuje i tym samym sprawia, że działamy z większą efektywnością.

Dlaczego się stresujemy?

Większość z nas, gdyby tylko miała taką możliwość, najchętniej zupełnie zrezygnowałaby z możliwości odczuwania stresu. Nie lubimy i nie chcemy się stresować. Jeśli jednak każdy z nas w jakimś stopniu doświadcza stresu, widocznie nie jest on czymś zupełnie przypadkowym i niepotrzebnym. Możemy się domyślać, że pełni on w organizmie określoną funkcję. Najprawdopodobniej jest to ewolucyjna odpowiedź na zagrożenia, z jakimi na co dzień stykał się człowiek w początkach historii swojego istnienia.

Warto się zastanowić, dlaczego w sytuacji stresowej szybciej bije nam serce, mamy przyspieszony oddech, zaczynamy się pocić lub trząść, dostajemy gęsiej skórki lub robi się nam gorąco. Jeśli na tego typu reakcje spojrzymy z perspektywy człowieka epoki prehistorycznej, zaczynają one nabierać większego sensu. Dzięki stresowi, który był reakcją na niespodziewane wydarzenie – atak dzikiego zwierzęcia, nagłe załamanie pogody czy wrogość drugiego człowieka, organizm mobilizował się do działania, tym samym błyskawicznie zwiększały się jego możliwości. Organizm wprowadzony na wysokie obroty po prostu zapewniał większą szansę przeżycia. Szybsze bicie serca i przyspieszony oddech pozwalały dostarczyć mięśniom więcej tlenu, dzięki czemu mogły pracować efektywniej i dłużej. Wzmożone pocenie się chroniło przed przegrzaniem, a gęsia skórka lub drżenie mięśni zapobiegały zbyt szybkiemu wychłodzeniu. Z dzisiejszego punktu widzenia tego typu reakcje wydają się zbędne. Jednak dzięki nim przetrwaliśmy jako gatunek i dotarliśmy do czasów współczesnych.

Ewolucyjny mechanizm obronny nie jest już dziś nam tak bardzo potrzebny do przeżycia, a w wielu sytuacjach wydaje się wręcz szkodliwy. Na pozór błahe wydarzenia są często odbierane przez nasz organizm właśnie jako bezpośrednie zagrożenie, przez co nadmiernie się stresujemy. Dawniej stres pojawiał się tylko w szczególnych sytuacjach. Dzisiaj może być wywołany błahostką wynikającą ze znacznie szybszego stylu życia i ciągłego wystawiania się na nowe bodźce. Niestety, gdy zbyt długo pozostajemy w pełnej mobilizacji, staje się to dla nas niekorzystne. Rezerwy organizmu szybko się wyczerpują, co sprzyja ogólnemu osłabieniu, skłonności do chorób i pogorszeniu codziennego funkcjonowania.

Dlaczego różnie reagujemy na takie same stresory?

Każdy z nas jest nieco inny, w związku z czym w różny sposób podchodzimy do tych samych wydarzeń i sytuacji. Dla jednej osoby skok ze spadochronem czy nurkowanie będzie przeżyciem wywołującym strach (dystres), ale dla innych wzbudzającym ekscytację (eustres). Jedni będą przerażeni zbliżającym się egzaminem, a innych zmobilizuje to do wytężonej nauki. Skąd się biorą tego typu różnice?     

Według psychologa Richarda Lazarusa odmienne reakcje na ten sam stresor wynikają z jego subiektywnej oceny, którą określił nazwą oceny poznawczej. To, jak odbieramy konkretny stresor, w dużym stopniu zależy od naszych osobistych doświadczeń i samooceny – czy postrzegamy siebie jako osobę skuteczną, dobrze radzącą sobie z wyzwaniami. Stres będzie dla nas mobilizujący, jeśli stresor będziemy traktować jako przeszkodę, z którą powinniśmy się uporać. Gdy stres nas obezwładnia, najczęściej do stresora podchodzimy jako do wydarzenia, nad którym nie będziemy w stanie zapanować i sobie z nim nie poradzimy. Dla dobrego zobrazowania tej sytuacji warto przywołać motyw załogi żaglowca. Gdy załoga jest pewna swoich umiejętności, potrafi opanować wiatr, przez co okręt płynie szybciej i bezpiecznie dociera do celu. Jednak dla mniej zdecydowanej, niepewnej siebie ekipy, ten sam wiatr może być wielkim zagrożeniem. Może porwać żagle, zepchnąć okręt na nieznane wody, a nawet go zatopić. Tak samo jest z nami. Gdy wierzymy w siebie, łatwiej radzimy sobie ze stresem. Gdy jesteśmy niepewni, stres na przytłacza i demobilizuje.

Co zrobić, by lepiej radzić sobie ze stresem?

Po pierwsze, warto uwierzyć w siebie, a przynajmniej spróbować zaufać swojej wiedzy i umiejętnościom. Nie należy skupiać się na porażkach, a raczej przypominać sobie sukcesy, co pomoże wzmocnić wewnętrzną wiarę we własne możliwości. Po drugie, do stresujących sytuacji warto podchodzić jak do wyzwań, z których możemy wyciągnąć korzystną dla siebie wiedzę. Nauczyć się czegoś nowego lub lepiej poznać własne granice. Po trzecie, warto nauczyć się relaksować. Dzięki temu łatwiej poradzisz sobie z kolejnymi stresującymi wydarzeniami, a przy okazji dasz organizmowi czas na wypoczynek i regenerację. Po czwarte, jeśli nie wiesz, jak się odprężyć, zacznij ćwiczyć. To najprostsza metoda na mentalny reset i jednocześnie okazja do pracy nad kondycją, a tym samym nad ogólnym wzmocnieniem organizmu. Po piąte, staraj się nie zagłuszać swoich uczuć. Traktuj je jako sprzymierzeńca, dzięki któremu lepiej zrozumiesz swój umysł i ciało.

Jeśli wciąż nie możesz poradzić sobie ze stresem, spróbuj porozmawiać z drugą osobą, kimś bliskim lub terapeutą. Świeże spojrzenie może pomóc w rozładowaniu napięcia i lepszym poradzeniu sobie z trudną sytuacją lub przykrym doświadczeniem.

Niektóre osoby mają wrodzoną zdolność do radzenia sobie ze stresem. Większość z nas musi się jednak tego nauczyć. Dzięki temu stresujące wydarzenia nie będą rujnowały naszego życia. Warto przy tym podkreślić, że taka nauka nie musi być sprawą zupełnie prywatną. Psychologowie i terapeuci dysponują wiedzą i narzędziami, dzięki którym znacznie szybciej nauczymy się, w jaki sposób reagować na stresory. Poznając sprawdzone techniki radzenia sobie ze stresem, życie staje się łatwiejsze i mniej obciążające dla naszej psychiki.

W Centrum Medycznym Multimedic otrzymasz pomoc psychologiczną, zapisz się na wizytę w naszej poradni psychologicznej.

Kompleksowy zakres ofery

Kompleksowy zakres ofery

Profesjonalna kadra i sprzęt

Profesjonalna kadra i sprzęt

Sprawnie i szybko

Sprawnie i szybko

Nasza przychodnia - galeria

01
Kącik dla dzieci
02
Punkt szczepień
03
Rejestracja
10
Rejestracja
04
Gabinet diagnostyczno - zabiegowy
05
Gabinet diagnostyczno - zabiegowy
06
Gabinet lekarski
07
Gabinet lekarski
08
Poczekalnia
09
Poczekalnia
11
Kącik dla mam karmiących
Previous Next Play Pause
1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11

Centrum medyczne MultiMedic

Dominów, ul. Rynek 6 lokal 1
20-388 Lublin

 

Email: centrum.multimedic@wp.pl
Rejestracja: 81 307 04 48, 570 880 908